Onet Wiadomości
— Wściekłość jest ogromna. Ludzie są Bogu ducha winni. Dostali skierowanie, zapisali się na badanie, termin im się zbliża, a dowiadują się od nas, że muszą dalej czekać — mówi personel szpitala w Puławach, który dzwoni do chorych, żeby poinformować ich o przesunięciu terminu badań z maja na październik. To efekt decyzji podjętych przez NFZ, który jednocześnie żąda wyjaśnień od dyrektora szpitala.
Go to News Site