Interia
Trzynaście godzin - dokładnie tyle czasu mają dziś Węgrzy, by zdecydować o przyszłości swojego kraju. Zgodnie z różnymi sondażami do urn może pójść nawet 75 proc. uprawnionych do głosowania. Szacowana frekwencja to w zasadzie jedyna wartość, co do której pracownie badawcze są w pełni zgodne. Wszelkie inne prognozy płynące z ośrodków rządowych i opozycyjnych tworzą dwa zupełnie odrębne, wykluczające się obrazy powyborczej rzeczywistości.
Go to News Site