Sport.pl
29 minut - tyle trwał pierwszy set finału WTA 500 w Linzu. Mirra Andriejewa została w nim dosłownie zmiażdżona i mało kto stawiał na jej zwycięstwo. A jednak! Rosjanka odnalazła w sobie pokłady energii i wróciła do gry na wysokim poziomie. Odwróciła losy tego spotkania i dwa kolejne sety trafiły na jej konto. Sensacji nie było i pokonała Anastazję Potapową 1:6, 6:4, 6:3.
Go to News Site