Collector
Niemiecki dziennik podsumował Karola Nawrockiego. "Pan Nie" | Collector
Niemiecki dziennik podsumował Karola Nawrockiego.
naTemat

Niemiecki dziennik podsumował Karola Nawrockiego. "Pan Nie"

Prezydent Karol Nawrocki umacnia swój wizerunek jako przywódca prawicowego obozu walczącego z liberalnym rządem Donalda Tuska. Cierpi na tym wizerunek Polski w świecie – ocenia niemiecki dziennik "Tagesspiegel”. Najnowszą odsłoną konfliktu jest spór o wybranych przez parlament sędziów Trybunału Konstytucyjnego – pisze Christoph von Marschall na łamach dziennika "Tagesspiegel".  Prezydent Karol Nawrocki unika zajęcia jasnego stanowiska, czy "dopuści ich do sprawowania urzędu". "Prezydent musi wcześniej odebrać od nich przysięgę" – tłumaczy autor, zaznaczając, że dotychczas była to "zwykła formalność".  Tylko dwóch z sześciu sędziów Nawrocki zaprosił tylko dwóch z sześciu sędziów na rozmowę do pałacu prezydenckiego. Pozostałych czworo prezydent ignoruje – czytamy w "Tagesspieglu". Odebranie przez Nawrockiego przysięgi od wszystkich sześciu sędziów oznaczałoby utratę przez PiS politycznej kontroli  nad TK – wyjaśnia Marschall. Partia Jarosława Kaczyńskiego w czasie swoich ośmioletnich rządów ulokowała w TK swój lojalny personel. Wśród innych przykładów, charakterystycznych dla postawy Nawrockiego, Marschall wymienił weto przeciwko unijnemu programowi dozbrojenia armii – SAFE oraz odmowę podpisania nominacji dla 42 ambasadorów. Walka z rządem zamiast kohabitacji Czego spodziewa się prezydent po blokadzie? – pyta Marschall. "Nawrocki najwidoczniej postanowił, że nie wejdzie w konstruktywną kohabitację z rządem, lecz będzie prowadził ofensywną politykę siły przeciwko rządowi" – "Tagesspiegel" cytuje niemieckiego eksperta Kai-Olafa Langa. Jego zdaniem było to do przewidzenia w polityce wewnętrznej, szczególnie w sprawach dotyczących praworządności. Prezydent wzmacnia w ten sposób swoją wiodącą pozycję w obozie polskiej prawicy. Za godne odnotowania Lang uznał fakt, że konflikt między obozem prezydenckim a rządem przeniósł się do polityki zagranicznej i bezpieczeństwa. Jego zdaniem premier Tusk dobrze "radzi sobie" z tą sytuacją, stosując strategię "obchodzenia" weta, zarówno w przypadku programu SAFE, jak i zaprzysiężenia sędziów. Zdaniem eksperta konflikt z prezydentem może okazać się korzystny dla Tuska. Premier może przedstawiać Nawrockiego jako "notorycznego hamulcowego", co przyczynia się do mobilizacji własnych szeregów. Polska ryzykuje jednak utratę wizerunku kraju, który jest co prawda spolaryzowany w polityce wewnętrznej, ale na arenie międzynarodowej i w polityce bezpieczeństwa występuje jako jedność – czytamy w konkluzji artykułu w "Tagesspieglu".    Jacek Lepiarz opracowanie

Go to News Site