Onet Wiadomości
Kilka tysięcy zł za prywatną położną i apartament. Jeszcze więcej za wybranego lekarza do cesarskiego cięcia. W czasach, gdy jedne porodówki zamykają się po cichu, inne organizują minitargi parentingowe i kuszą pakietami VIP. Tak zrodziło się zjawisko "porodówkowych castingów". — To moje pierwsze dziecko i nie ukrywam, że trochę się boję, dlatego wolę zapłacić i mieć spokojniejszą głowę — mówi Ania, która w maju przywita na świecie synka.
Go to News Site