WP SportoweFakty
Bramkarz Franco Nicolas Fragueda obronił uderzenie z rzutu karnego, ale to wszystko na nic. Niezdarny obrońca zachował się po sekundzie tak absurdalnie, że piłka i tak wpadła do bramki. Strzelec gola nie wiedział, czy śmiać się czy płakać.
Go to News Site