Collector
Ślub Roxie Węgiel nieopłacony? Ksiądz się tłumaczy, ale jego wpis już zniknął | Collector
Ślub Roxie Węgiel nieopłacony? Ksiądz się tłumaczy, ale jego wpis już zniknął
naTemat

Ślub Roxie Węgiel nieopłacony? Ksiądz się tłumaczy, ale jego wpis już zniknął

Medialna burza wokół ślubu Roxie Węgiel i Kevina Mgleja nie ustaje. Wszystko przez słowa księdza z parafii w Dydni, który podczas wielkanocnej mszy miał nawiązać do rzekomych nieuregulowanych opłat za ceremonię sprzed dwóch lat. W sieci zawrzało, a proboszcz opublikował oświadczenie, które... po kilkunastu godzinach zniknęło z sieci. Sprawa zaczęła żyć własnym życiem po relacji jednego z uczestników mszy w Dydni, który przekazał Pudelkowi, że ksiądz miał publicznie zwrócić uwagę na brak rozliczenia za ślub Roxie Węgiel i Kevina Mgleja. Według doniesień chodziło nie tylko o samą parafię, ale także o wynagrodzenie dla organisty i kościelnego. Duchowny, zapytany o sytuację, odpowiedział krótko: "Nie upominałem, tylko zwróciłem uwagę, ale to już nie ma znaczenia. Do widzenia". Do sprawy odniósł się także Kevin Mglej, który opublikował obszerne oświadczenie w mediach społecznościowych. Producent stanowczo zaprzeczył doniesieniom o zaległościach finansowych i zasugerował, że cała sytuacja została sztucznie rozdmuchana. "Wielu osobom postawienie mojej żony i mnie przeciwko Kościołowi byłoby bardzo na rękę. Niestety tak się nie stanie" – napisał mąż Roxie Węgiel i podkreślił: "jesteśmy z każdym rozliczeni". "Szczerze mówiąc, aż nie chce mi się wierzyć, żeby w Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego jakikolwiek ksiądz rozmyślał o ślubie sprzed prawie dwóch lat. Jeżeli tak było, to ewidentnie pogubione zostały priorytety. Niemniej jednak, moim zdaniem, jest to kolejna prowokacja mediów, bo 'nazwisko mojej żony się dobrze klika', a klikanie to kasa... Straszne. Wystarczy przez chwilę nie dawać powodu do pisania i już trzeba sobie powód wymyślić" – dodał. Ksiądz odpowiada na swoje słowa o ślubie Roxie Węgiel i Kevina Mgleja. Oświadczenie już zniknęło W odpowiedzi na medialną burzę proboszcz parafii w Dydni opublikował oficjalne oświadczenie. Jak przyznał, nie spodziewał się aż takiego szumu. "Z głębokim ubolewaniem przyjąłem szeroki i nieoczekiwany odzew, jaki wywołała moja wypowiedź sformułowana w Niedzielę Wielkanocną, a dotycząca kwestii kosztów sakramentu małżeństwa pani Roksany i pana Kevina" – napisał (fragmenty oświadczenia za rozrywka.o2.pl), tym samym potwierdzając, że takie słowa faktycznie miały miejsce. Dalsza część artykułu poniżej. Duchowny podkreślił również swoje intencje. "Pragnę z całą stanowczością podkreślić, że moim zamiarem nie było publiczne eksponowanie tego tematu ani naruszanie prywatności nowożeńców. Moje słowa miały na celu jedynie wskazanie wiernym, że uroczystość ślubna wspomnianej pary – ze względu na swój medialny charakter – nie może stać się pretekstem do niewłaściwego interpretowania zasad obowiązujących w naszej wspólnocie w ramach realizowanych sakramentów" – dodał enigmatycznie. Proboszcz z Dydni złożył również Roxie Węgiel i Kevinowi Mglejowi życzenia oraz zaznaczył, że "kwestie dotyczące szczegółowych kosztów wynikających z posługi, w tym asysty organisty oraz kościelnego, decyduję się pozostawić w milczeniu, kierując się szacunkiem do powagi sprawowanej funkcji". Największe zdziwienie wywołał jednak fakt, że oświadczenie zniknęło już z oficjalnej strony parafii w Dydni. Dodatkowe kontrowersje wzbudziło także usunięcie nagrania z wielkanocnej mszy z parafialnego kanału YouTube.

Go to News Site