naTemat
Wygląda na to, że czwartkowe, popołudniowe oświadczenie PiS było iluzją jedności ugrupowania Jarosława Kaczyńskiego. Kilka godzin później rzecznik partii Rafał Bochenek przekazał, że "stowarzyszenie Mateusza Morawieckiego jest sprzeczne ze statutem PiS". – A to będzie rodziło konsekwencje dyscyplinarne – powiedział polityk po posiedzeniu prezydium Komitetu Politycznego. Żadnych decyzji jednak na razie nie podjęto. W czwartek, po oświadczeniu Jarosława Kaczyńskiego i apelu o wpłaty na partię, odbyło się spotkanie Prezydium Komitetu Politycznego PiS. Po jego zakończeniu, wieczorem, rzecznik ugrupowania przekazał na krótkim briefingu, że dyskusja dotyczyła "strategii na tygodnie i miesiące". – Przygotowujemy się do kampanii parlamentarnej. Odbywają się spotkania w regionach. Mobilizacja z każdym tygodniem jest coraz większa – powiedział Rafał Bochenek. PiS jednak zaostrza kurs wobec stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego Jak dodał, rozmawiano też o stowarzyszeniu Rozwój Plus, które założył Mateusz Morawiecki. – Temat był omawiany w spokojnym, merytorycznym tonie. Pokłosiem tej szerokiej dyskusji jest decyzja Prezydium Komitetu Politycznego Prawa i Sprawiedliwości – powiedział. I odczytał fragment oświadczenia: – Prezydium zwraca uwagę członkom PiS na statut partii, który zakazuje członkom Prawa i Sprawiedliwości na udział w innych formacjach o charakterze politycznym. W ramach tej decyzji prezydium zaleca stworzenie rady eksperckiej w ramach partii, w której mogą działać wszyscy zainteresowani, zwłaszcza w związku z wyborami parlamentarnymi. Skomentował też powołane do życia stowarzyszenie Morawieckiego: Jak dodał, "osoby ze stowarzyszenia mają jeszcze szansę się wycofać". – Działalności w ramach PiS nie da się pogodzić w ramach działalności tego stowarzyszenia. Członkowie PiS nie mogą być członkami innej organizacji politycznej – zaznaczył. Morawiecki odpowiada: Nie wycofam się Bochenek nie chciał odpowiedzieć na pytanie, kto poniesie ewentualne konsekwencje. Decyzje prezydium Komitetu Politycznego PiS określił jednak jako "ofertę" dla członków stowarzyszenia byłego premiera. Dodał też, liczy, iż politycy PiS, którzy dołączyli do Morawieckiego, wycofają swój akces do stowarzyszenia "po refleksji". Na pytania, czy członkowie stowarzyszenia (według doniesień dołączyło do niego już 40-50 osób) stracą miejsca na listach albo zostaną usunięci z partii, nie odpowiedział jednoznacznie. Odsyłał jedynie do statutu i procedur dyscyplinarnych. W czasie, gdy Bochenek rozmawiał z mediami, Morawiecki gościł w TV Republika. Mówił, że jego organizacja "nie działa przeciwko partii" i dodał, że prezes PiS nie zakazał mu rezygnacji ze stowarzyszenia, bo takiej rozmowy nie było. Zapowiedział też, że się nie wycofa. – Stowarzyszenie jest założone. Dokumenty zostały podpisane i złożone. Decyzja jest w rękach sądu rejestrowego. Nie będę tego wycofywał – przekazał. – Proszę pytać pana prezesa o jego przemyślenia. Nie jestem upoważniony, żeby interpretować jego plany – uciął temat.
Go to News Site