Gol24
Lech Poznań w dramatycznych wręcz okolicznościach wybronił prowadzenie z Pogonią Szczecin (2:1). Debiutujący bramkarz Płamen Andrejew po wpuszczonej bramce i wykorzystanym limicie pięciu zmian zgłosił bowiem... kontuzję. Koledzy z pola zastanawiali się, kto ma stanąć za Bułgara. Szerokie oczy po pytaniu od Antoniego Kozubala zrobił Robert Gumny.
Go to News Site