Sport.pl
Sensacyjnie rozpoczął się finał Pucharu Króla, bo już po 14 sekundach faworyt, czyli zespół Atletico Madryt, przegrywał z Realem Sociedad! Kolejny cios zadał mu własny bramkarz. Wydawało się, że z tego drugiego piłkarze Diego Simeone mogą się już nie podnieść. A jednak! Rozstrzygnięcie rywalizacji nastąpiło dopiero w serii rzutów karnych.
Go to News Site