naTemat
Polska kryminałami stoi, ale niektóre tytuły są niedoceniane. Przykład? "Paradoks" z 2012 roku, o którym dziś niewielu pamięta, a szkoda, bo to kawał świetnego serialu ze znakomitą obsadą z Bogusławem Lindą na czele. Mimo że TVP zmarnowało potencjał produkcji i nie podjęło decyzji o kontynuacji, to po latach warto zrobić sobie binge-watching hitu z filmowym Franzem Mauerem. "Paradoks" produkcji TVP to klasyczny policyjny procedural, ale z jednym wyraźnym twistem. Każdy z 3 odcinków opowiada inną sprawę kryminalną, natomiast w tle rozwija się główny wątek śledztwa wewnętrznego. Podkomisarz Joanna Majewska z Biura Spraw Wewnętrznych trafia do zespołu doświadczonego inspektora Marka Kaszowskiego. Oficjalnie ma wspierać pracę wydziału, ale jej prawdziwym zadaniem jest sprawdzić, czy jej przełożony nie jest zamieszany w nielegalne działania. Serial kryminalny z Lindą działa więc na dwóch poziomach. Z jednej strony dostajemy zamknięte historie: morderstwa, porwania, sprawy sprzed lat i skomplikowane śledztwa. Z drugiej – narasta napięcie między bohaterami, bo nikt nie wie do końca, komu można ufać. "Paradoks" to świetny polski serial kryminalny z Bogusławem Lindą Bogusław Linda gra Kaszowskiego w swoim charakterystycznym stylu – gwiazdor "Psów" tworzy jedną ze swoim najlepszych ról w późniejszym etapie kariery. Jego inspektor jest mrukliwy, zmęczony życiem, używa raczej mózgu i intuicji niż mięśni. To człowiek, który widział już wszystko i nie ma potrzeby nikomu niczego udowadniać. I oczywiście – jak to w serialach kryminalnych bywa – balansuje na granicy systemu. "Paradoks" ma świetną obsadę. Obok Lindy na ekranie pojawiają się m.in. Anna Grycewicz, Cezary Łukaszewicz, Andrzej Zieliński. Przemysław Bluszcz, Arkadiusz Jakubik, Gabriela Muskała czy Ewa Skibińska. Wizualnie "Paradoks" to majstersztyk, za który odpowiadają cenieni reżyserzy: Borys Lankosz ("Rewers") oraz Grzegorz Zgliński ("Wymyk"). Zdjęcia Witolda Płóciennika realizowane w industrialnych plenerach Łodzi, Łęczycy czy Smardzewic nadają całości klimatu neo-noir. Zresztą porównywano go brytyjskich i skandynawskich seriali kryminalnych oraz kultowej "Gliny" Władysława Pasikowskiego. Co ciekawe i rzadkie w polskim kinie kryminalnym, w serialu niemal nie ma wulgaryzmów. Twórcy (na czele ze scenarzystą Igorem Brejdygantem) postawili na gęstą atmosferę i inteligentne dialogi zamiast epatowania agresją, co już samo w sobie wyróżnia "Paradoks". Widzowie polubili "Paradoks", ale 2. sezonu nie dostali Brak "brutalności na siłę" spodobał się widzom, którzy cenią również "Paradoks" za brak "przaśności", inteligentnie prowadzoną intrygę i oczywiście świetną rolę Lindy. Na Filmwebie serial ma stabilną ocenę 7,2/10, powtarza się określenie "rasowy kryminał". "Wciągający kryminał z rewelacyjnym występem Lindy. Szare, ponure zdjęcia", "Solidnie zrobiony serial kryminalny z udanym scenariuszem. Satysfakcjonujące epizodyczne zagadki i główna tajemnica. Linda jak zawsze bezbłędny, inni też dobrzy", "Franz Maurer wraca trochę stary, przestał przeklinać, ale dalej w formie!", "Serial kapitalny! Trzyma w napięciu do końca. Scenariusz, aktorzy! Żadnych wpadek – świetny polski serial!", "Wszystko mi się bardzo podobało i widzę tylko jedną wadę. Jak to możliwe że nie kontynuowali?" – piszą internauci. Faktycznie: to jeden z największych minusów "Paradoksu". Serial zakończył się po jednym, 13-odcinkowym sezonie, mimo że zostawił kilka wątków, które mogłyby spokojnie pociągnąć historię dalej. To jeden z powodów, dla których kryminał z Lindą często trafia do zestawień "niedocenionych polskich seriali" – miał potencjał, którego zwyczajnie nie rozwinięto. Fani do dziś nie rozumieją decyzji TVP. Gdzie obejrzeć "Paradoks"? "Paradoks" można nadrobić – albo obejrzeć po raz pierwszy – w streamingu: na Netfliksie i TVP VOD.
Go to News Site