Niezalezna
W grudniu ubiegłego roku wiceminister Miłosz Motyka, reprezentując rząd, gwarantował, że po przejęciu kopalni PG "Silesia" przez spółkę Bumech nikt nie straci pracy, a protestujący górnicy nie będą szykanowani. Słowa okazały się nic niewarte. Dziś wypowiedzenia ma otrzymać około 120 osób, w tym uczestnicy niedawnego protestu oraz przewodniczący zakładowej "Solidarności" Grzegorz Babij. Rzecznik rządu milczy, a wyrzucani na bruk związkowcy mówią wprost o działaniu "zorganizowanej grupy pracodawczej".
Go to News Site