Forsal
Kryzys na Bliskim Wschodzie to szansa dla LOT-u. Narodowy przewoźnik widzi spory wzrost liczby pasażerów lecących do Azji. To nie przypadek. Gdy „odpadły” tradycyjne porty przesiadkowe, wiele osób łaskawiej spojrzało na lotnisko Chopina. – Loty dalekodystansowe to dla nas absolutny priorytet. Są niemal w 100 proc. wypełnione – przekonuje Krzysztof Moczulski, rzecznik PLL LOT.
Go to News Site