Onet Wiadomości
— Zadzwoniła do [syna] i podczas rozmowy on usłyszał jej krzyk "niedźwiedź, niedźwiedź!". Chwilę później połączenie zostało przerwane. Kolejnego telefonu matka już nie odebrała — przekazał jeden ze strażaków w rozmowie z TVN24, opisując tragedię, która rozegrała się w czwartek na Podkarpaciu.
Go to News Site