Onet Wiadomości
O renomowanym instruktorze narciarstwa na początku pandemii COVID-19 usłyszała cała Polska. Znajomy ówczesnego ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego sprzedał maseczki, za które resort zapłacił 5 mln zł. I choć z zarzutów oszustwa Łukasz G. został ostatecznie uniewinniony, koniec końców i tak trafił za kratki: za kradzież m.in. paliwa, narkotyki i sfałszowanie tablic rejestracyjnych. — Jego historia to modelowy przykład tego, jak można się "stoczyć" — mówią dziś górale.
Go to News Site