Collector
Łukasza Litewkę żegnają prezydent i premier. "Z odwagą poświęcał się pomaganiu" | Collector
Łukasza Litewkę żegnają prezydent i premier.
naTemat

Łukasza Litewkę żegnają prezydent i premier. "Z odwagą poświęcał się pomaganiu"

Tragiczna i nagła śmierć posła Lewicy Łukasza Litewki wstrząsnęła Polakami. Oprócz partyjnych kolegów i bliskich poruszające kondolencje zamieścili także m.in. prezydent Karol Nawrocki oraz premier Donald Tusk. Wiadomość o śmierci 36-letniego parlamentarzysty Łukasza Litewki obiegła media w czwartkowe popołudnie. Do tragicznego wypadku doszło około godziny 13:00 na ulicy Kazimierzowskiej w Dąbrowie Górniczej. Wedle wstępnych ustaleń zajście miało charakter zderzenia czołowego samochodu osobowego z poruszającym się wówczas na rowerze posłem Litewką. Prezydent i premier o stracie posła. "Wielkie serce i troska o wspólne dobro" Gdy tylko informacja o tragedii została potwierdzona, do fali kondolencji i licznych słów uznania dla posła dołączyli również najwyżsi rangą politycy w państwie. Zarówno prezydent, jak i premier podkreślali, że śmierć Litewki to ogromna strata dla społeczności. Prezydent Karol Nawrocki w swoim wpisie zaznaczył rolę, jaką zmarły odgrywał w życiu publicznym. "Z wielkim smutkiem przyjąłem wiadomość o tragicznej śmierci posła Łukasza Litewki. Był zaangażowanym samorządowcem i parlamentarzystą, oddanym sprawom lokalnej społeczności oraz działalności społecznej. Będzie nam brakowało jego wielkiego serca i troski o dobro wspólne. Rodzinie i Bliskim Zmarłego składam wyrazy głębokiego współczucia. Niech spoczywa w pokoju" – napisał na platformie X Nawrocki. Również premier Donald Tusk opublikował krótkie, lecz wymowne pożegnanie, wskazując na to, co było znakiem rozpoznawczym posła. "Nie żyje Łukasz Litewka. Zapamiętamy go jako człowieka o wielkim sercu, który z odwagą poświęcał się pomaganiu ludziom i zwierzętom. Rodzinie i bliskim składam wyrazy współczucia". – skomentował Donald Tusk na platformie X. Wypowiedzi polskich polityków pokazują, że działania posła Łukasza Litewki zdecydowanie wykraczały ponad wszelkie podziały polityczne, a liczyło się w nich przede wszystkim szerzenie dobra i pomocy. Do spływających kondolencji dołączył także Jarosław Kaczyński. "Z bólem przyjąłem informację o nagłej śmierci p. posła Łukasza Litewki. Człowieka niezwykle zaangażowanego w niesienie pomocy osobom potrzebującym, zwłaszcza w trudnej sytuacji. Aktywnie działał także na rzecz zwierząt. Młody, perspektywiczny, zaangażowany… Odszedł zbyt wcześnie. Szczere wyrazy współczucia dla Jego Rodziny. Niech spoczywa w pokoju" – czytamy na profilu prezesa PiS na platformie X. Marta Nawrocka o wrażliwości Litewki. "Nie przechodził obojętnie wobec cierpienia" Poruszający wpis zamieściła na Instagramie także pierwsza dama, Marta Nawrocka. Jej słowa rzucają światło na tę stronę działalności posła, która budziła największy szacunek – jego empatię i bezinteresowną walkę o tych, którzy sami o pomoc poprosić nie potrafią. "Trudno uwierzyć, że posła Łukasza Litewki już z nami nie ma. Ta wiadomość zostawia pustkę, której nie sposób opisać. Był człowiekiem niezwykłej wrażliwości – kimś, kto nie przechodził obojętnie wobec cierpienia, również tego najcichszego, zwierzęcego. Jego działania pokazywały, jak wielką siłę ma dobro, gdy stoi za nim prawdziwe zaangażowanie i serce. Myślami i modlitwą jestem z Rodziną, Bliskimi. Niech pamięć będzie źródłem siły i światłem, które nie zgaśnie" – napisała pierwsza dama. Działania Łukasza Litewki od lat wykraczały poza typowe ramy pracy parlamentarnej. Dzięki sprawnemu poruszaniu się w mediach społecznościowych potrafił on w kilka godzin zmobilizować tysiące ludzi do wpłat na cele charytatywne czy zbiórki na leczenie chorych dzieci i zwierząt. Symbol nowej polityki Łukasz Litewka zaczynał w samorządzie w rodzinnym Sosnowcu, gdzie w 2014 roku zdobył mandat radnego. Sukcesywnie budował swoją pozycję, by w 2023 roku stać się ogólnopolską sensacją wyborczą. Startując z ostatniego miejsca na liście Lewicy, zdobył ponad 40 tysięcy głosów, pokonując lidera partii Włodzimierza Czarzastego i udowadniając, że autentyczność jest cenniejsza niż partyjne układy. Zapamiętamy go przede wszystkim z jego kampanii parlamentarnej, w której na swoich plakatach wyborczych zamiast obietnic politycznych, umieszczał zdjęcia psów z lokalnych schronisk oczekujących na adopcję. W pracy parlamentarnej skupiał się na prawach zwierząt, walcząc o poprawę ich bytu w całej Polsce. W 2025 roku jego nazwisko regularnie pojawiało się w spekulacjach dotyczących wyborów prezydenckich, co tylko potwierdzało jego ogromny kapitał zaufania społecznego. Dziś to zaufanie zamieniło się w powszechny żal i niedowierzanie.

Go to News Site