Fakt
— Byłem bity, kopany, grożono śmiercią mnie i mojej rodzinie. Po kilku godzinach pękłem. Przyznałem się do wszystkiego. Miałem dość tego piekła — mówi Jarosław Sosnowski, który przesiedział w więzieniu 21 lat i 5 miesięcy za zabójstwo 26-letniej Małgosi pod dyskoteką w Lądku. Teraz jego sprawą zajmie się Sąd Najwyższy. — Udowodnię, że jestem niewinny — zapowiada.
Go to News Site