Przegląd Sportowy
Są wydarzenia, na które jedziesz z poczuciem, że może nie jesteś ich główną grupą docelową. Fan Fest Final Fantasy XIV w Anaheim był dla mnie właśnie takim miejscem — człowiek spoza świata Eorzei, otoczony dziesiątkami tysięcy jej zagorzałych mieszkańców. I wiecie co? To było jedno z bardziej elektryzujących doświadczeń, jakich ostatnio zaznałem. Nie dlatego, że nagle stałem się ekspertem od MMORPG, ale dlatego, że trafiłem w sam środek społeczności, która potrafi zarazić entuzjazmem absolutnie każdego — nawet zupełnego laika z notatnikiem w ręku.
Go to News Site