Forsal
W ostatnich tygodniach ujawniono, że od kilku lat Izrael po kryjomu kupuje od Rosji pszenicę pochodzącą z okupowanych terytoriów Ukrainy. Kijów grozi, że jeśli Izrael przyjmie kolejną partię kradzionego zboża, to podejmie kroki prawne i dyplomatyczne na arenie międzynarodowej. - Odbieramy to jako policzek. Czerpanie zysków z kradzionego ładunku nie powinno leżeć w standardach Izraela - przekazał wysokiej rangi ukraiński dyplomata.
Go to News Site