Przegląd Sportowy
Kosei Iwao w Japonii studiował prawo, a po zdobyciu dyplomu przyjechał do Polski grać w piłkę na piątym poziomie rozgrywkowym. Tymczasem wiosną stał się objawieniem pierwszej ligi i jest drugim strzelcem rozgrywek, biorąc pod uwagę tegoroczne mecze na tym poziomie. Zapewnia, że w Polsce czuje się bardzo dobrze, ale nie było mu łatwo się zaaklimatyzować. — Najbardziej zdziwiło mnie, że tu pije się piwo po meczach. W Japonii to niemożliwe — mówi nam. Wskazuje na więcej różnic w życiu między obydwoma krajami.
Go to News Site