Bankier
Po siedmiu dniach spadków, WIG20 zaliczył wreszcie dzień wzrostu, ale styl w jakim to zrobił, budzi więcej obaw niż optymizmu. Jeszcze na trzy godziny przed końcem wydawało się, że uda się zaliczyć solidne odbicie, przyspieszone informacją o szansie na rekordową dywidendę z Orlenu, jednak słaby rynkowy sentyment, któremu WIG20 przez większość dnia dzielnie się opierał, zdominował ostatnie takty sesji.
Go to News Site