wPolityce
Jak przekazał ostatnio rzecznik ukraińskiego MSZ, Kijów z przykrością przyjął wiadomość, że rosyjski archeolog Aleksandr Butiagin, nie został jednak przekazany Ukrainie. Został on bowiem wydany na stronę białoruską podczas wymiany więźniów, a uwolniony został m.in. Andrzej Poczobut. Jak opisuje teraz onet.pl, pretensje ze strony Ukrainy nie były "ustawką". "Ukraińcy robią swoje własne wymiany z Rosjanami. Jest pytanie, czy kiedykolwiek próbowali włączyć do tego któregoś z polskich obywateli" - kontruje w rozmowie z tym portalem były człowiek służb.
Go to News Site