WPROST
Nie ma już pełnych parkingów i tłumów na bazarach. Zostały pozamykane stragany i klienci z Niemiec, którzy liczą każdy grosz. A mieszkańcy pogranicza, którzy z granicy nadal żyją, w przyszłość patrzą z coraz większym niepokojem. Tak jak lokalne władze, które już liczą milionowe straty.
Go to News Site