WP SportoweFakty
- Rzuciłem życie w Polsce, bo szef mnie wkurzył. Dwa dni później byłem w Berlinie - mówi Krzysztof Romanczuk. Polak zatrudnił się jako spawacz przy symulatorach ciężarówek, a po chwili wylądował w jednym z najlepszych zespołów wyścigowych w Europie.
Go to News Site