Gol24
Niesamowita historia w finale STS Pucharu Polski. Roberto Massimo nie był spodziewany w składzie Górnika Zabrze, ale decyzją trenera Michala Gasparika wyszedł na Raków Częstochowa i 32 minucie strzelił gola na wagę prowadzenia - swojego pierwszego w barwach klubu. Obejrzyjcie jak tego dokonał.
Go to News Site