Bankier
Poniedziałkowa sesja na warszawskim parkiecie dostarczyła inwestorom pełen wachlarz emocji – od mocnego otwarcia, przez gwałtowne tąpnięcie wywołane fałszywymi jak się okazało doniesieniami z Bliskiego Wschodu, aż po nerwową końcówkę handlu. Choć poranek zapowiadał zerwanie z nieciekawą analogią z 2022 roku, to finał sesji pokazuje coraz większe wątpliwości co do kontynuacji hossy bez oglądania się za siebie. Czy giełdowe przysłowie „sprzedaj w maju i odejdź” właśnie zaczyna się materializować na oczach graczy z GPW? Póki co wynik ciągnie Orlen, który pobił rekord kapitalizacji.
Go to News Site