Niezalezna
- Bardziej obawiam się niestety inwazji Rosji na Polskę lub kraje bałtyckie niż konfrontacji militarnej w Arktyce. Bo Rosja ma niewiele do uzyskania, przynajmniej teraz, w zaangażowaniu się w pełnoskalową wojnę przeciwko NATO, czy jej członkowi na północy. Jeśli wybuchnie wojna i będzie ona związana z Półwyspem Kolskim w Arktyce, obejmie ona nie tylko region północny, ale także Polskę, kraje bałtyckie, Francję, Niemcy i właściwie cały świat. Arktyka jest jednym z elementów globalnej niestabilności, ale nie najważniejszym – chyba że chodzi o broń nuklearną Rosji na Półwyspie Kolskim - mówi w rozmowie z portalem Niezalezna.pl Svein Vigeland Rottem, starszy badacz norweskiego Fridtjof Nansen Institute, autor publikacji poświęconych Arktyce.
Go to News Site