naTemat
Dwa rosyjskie bezzałogowce rozbiły się w nocy na terytorium Łotwy, uderzając m.in. w bazę paliwową. Służby postawiono w stan gotowości, a mieszkańcom nakazano natychmiastowe schronienie się w domach. W czwartek rano łotewska armia przekazała niepokojące informacje o naruszeniu granicy NATO przez dwa drony nadlatujące z Rosji. Obiekty spadły w regionie Łatgalii, na wschodzie Łotwy, wywołując mobilizację wszystkich jednostek ratunkowych oraz wojska. Uderzenie w bazę paliwową w Rzeżycy Jak podaje łotewski serwis LSM oraz agencja Reuters, jeden z rosyjskich dronów uderzył w bazę paliwową w miejscowości Rzeżyca, położonej około 40 kilometrów od rosyjskiej granicy. Policja otrzymała zgłoszenie o dymie na terenie obiektu około godziny 3:30 nad ranem. Przybyli na miejsce strażacy poinformowali, że choć nie stwierdzono otwartego ognia, sytuacja była poważna i konieczne było natychmiastowe schładzanie jednego ze zbiorników paliwa. Na miejscu wciąż pracują jednostki Narodowych Sił Zbrojnych, policji państwowej oraz służb ratunkowych, które zabezpieczają teren i badają dokładne okoliczności tego groźnego zdarzenia. Nocne alerty i strach mieszkańców przy granicy Niestety, noc dla mieszkańców wschodniej Łotwy upłynęła pod znakiem strachu i syren. Łotewskie władze, w odpowiedzi na zagrożenie w przestrzeni powietrznej, wysłały około godziny 4:00 nad ranem specjalne alerty na telefony komórkowe osób przebywających w okręgach Ludza i Balvi, a także w regionie Rzeżycy. Ludzi wezwano do natychmiastowego pozostania w domach i zachowania szczególnej ostrożności. Narodowe Siły Zbrojne Łotwy oficjalnie potwierdziły około godziny 5:30, że oba bezzałogowce spadły na terytorium kraju, co stanowi kolejne tak bezpośrednie naruszenie granicy państwa należącego do NATO przez rosyjski sprzęt wojskowy.
Go to News Site