Niezalezna
Jako premier, Donald Tusk ma przywilej zabrania na audiencję u papieża swojej małżonki. Tusk jednak z przywileju najwyraźniej nie skorzystał i tym razem u boku szefa rządu nie pojawiła się żona, lecz… Paweł Kowal. Internauci natychmiast to zauważyli i zaczęli żartować, że „to chyba najbardziej nietypowy duet, jaki pojawił się u papieża od lat”.
Go to News Site