Gol24
Bartłomiej Drągowski wprawdzie nie zachował czystego konta z Lechią Gdańsk (3:1), ale też przysłużył się w meczu na wagę opuszczenia strefy spadkowej PKO Ekstraklasy. Szczególnie w doliczonym czasie gry, już po czerwonej kartce Juljana Shehu, kapitalnie odbił piłkę po uderzeniu Tomasza Neugebauera. Gdyby tego nie zrobił, Łodzianie mieliby problem. Oto co bramkarz mówił po ostatnim gwizdku przed kamerą Canal+ Sport.
Go to News Site