Przegląd Sportowy
Był najbardziej tajemniczym reprezentantem Polski. Pojawił się niemal znikąd i w chwili triumfu po prostu zniknął bez słowa. I to dosłownie, bo Radosław Sobolewski nie udzielał wywiadów, odciął się od mediów. Był już taki moment, że chciał wszystko rzucić i przesiąść się na taksówkę. Wtedy zadzwonił telefon, który wszystko zmienił.
Go to News Site