WP SportoweFakty
Na pierwszym spotkaniu PKOl-u po aferze Zondacrypto nie stawiła się połowa składu prezydium. - Skoro 52 związki sportowe uznały, że czas na dymisję Piesiewicza, to nie ma sensu zajmować się innymi sprawami - mówi wiceprezes PKOl-u, Marian Kmita.
Go to News Site