Sport.pl
Iga Świątek dopiero drugi raz w 2026 roku zagrała taki mecz. Po poprzednim - rewelacyjnym z Karoliną Muchovą w Indian Wells - odtrąbiliśmy wielki powrót Polki do formy. Myliliśmy się. Bardzo. Chwilę później Świątek zwolniła trenera. Teraz aż trochę się boimy pisać, że królowa mączki wraca na tron, ale przesłanki są tak mocne, że nie sposób ich zignorować.
Go to News Site