Przegląd Sportowy
Nadia Comaneci to harmonia, siła, gracja, balans, ekspresja, elastyczność, wrażliwość, klasa i piękno. Za "poezją" kryły się jednak stopniowo odsłaniane dramaty, cierpienia i sprawy, które teraz natychmiast prowadziłyby na policję, do prokuratury, a za moment na sto procent za kraty — pisze Bartosz Gębicz w komentarzu z cyklu "Atak z bekhendu".
Go to News Site