wPolityce
Wczoraj wieczorem rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz poinformował, że służby wparowały do rodzinnego domu prezydenta w Gdańsku po fałszywym alarmie. W tej sytuacji w końcu Donald Tusk i Marcin Kierwiński zaczęli działać, chociaż wcześniej nie wykazywali takiej aktywności po szeregu fałszywych alarmów dotyczących m.in. konserwatywnych mediów i dziennikarzy. "Chyba czas zwołać dymisję, a nie służby" - zwrócił się w tej sytuacji do szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego Krzysztof Stanowski, dziennikarz, założyciel Kanału Zero.
Go to News Site