Niezalezna
Jan Hartman postanowił skomentować krakowskie referendum, ale chyba nie przewidział, że internet szybko zrobi mu korepetycje z matematyki. W swoim wpisie przekonywał, że „kilka tysięcy ludzi, którzy nie chcieli odwołania Miszalskiego, niepotrzebnie poszło na referendum. Sami sobie zaszkodzili, nie słuchając próśb i rad, by referendum zbojkotować.” Problem w tym, że… to nieprawda. Hartman postanowił więc skasować własny wpis. Cóż, matematyka go pokonała, a demokracja zaskoczyła.
Go to News Site