Sport.pl
- Naprawdę tego nie rozumiem - powiedziała Aryna Sabalenka, gdy zarzucono jej hipokryzję. Chodziło o efektowne diamenty, w których gra liderka światowego rankingu i o jej udział w walce z organizatorami wielkich szlemów o większe płace dla tenisistów. Białorusinka kilka znaczących słów poświęciła też Idze Świątek - pisze z Paryża korespondent Sport.pl Łukasz Jachimiak.
Go to News Site