Onet Wiadomości
38-letni mężczyzna przyjechał do stolicy na spotkanie firmowe. Niewinna prośba o pomoc w wezwaniu transportu pod jednym z modnych klubów zamieniła się w wielogodzinny koszmar. Sprawca nie tylko więził i dręczył ofiarę, ale próbował też oszukać żonę porwanego.
Go to News Site