Onet Wiadomości
70 lat temu Sejm PRL zliberalizował prawo dotyczące aborcji. Z czasem umożliwiło to przerywanie ciąży "na żądanie". Zszokowany prymas Stefan Wyszyński pisał o "potworności" i "dniu morderczyń". Oficjalnie liberalizacji nie uzasadniano prawami kobiet — ale Polki i tak na nią czekały i z bezpiecznej aborcji zaczęły korzystać masowo.
Go to News Site