Fakt
Ośmioletni Mateusz Domaradzki zaginął zimą 2006 r. Wyszedł pozjeżdżać na desce w Rybniku i przepadł bez śladu. Nigdy go nie odnaleziono. Choć w tej sprawie zapadł wyrok skazujący dwóch kuzynów za gwałt i morderstwo chłopca, jego matka wciąż nie wierzy, że prawda została odkryta. — No i co, że siedzą? A czy oni są winni? — pyta Barbara Domaradzka. — Ktoś wie, co stało się z moim synem i do dziś milczy.
Go to News Site