Fakt
Do szpitala ludzie trafiają po pomoc i poczucie bezpieczeństwa. Tym razem na jednym z oddziałów w Raciborzu (woj. śląskie) pojawił się jednak strach. Po korytarzu chodził pobudzony 71-latek z dużym kuchennym nożem. Rzucał groźbami i nie reagował na polecenia lekarzy oraz pielęgniarek. — Były obawy o bezpieczeństwo pacjentów i personelu. Pilnie wezwaliśmy policję — mówi "Faktowi" dyrektor placówki Ryszard Rudnik. Szybko okazało się jednak, że opanowanie sytuacji nie będzie łatwe.
Go to News Site