Niezalezna
Za PRL-u propagandowe cyngle atakowały dziennikarzy opozycyjnych za pomocą fejków o ich życiu prywatnym. Wymyślali kolejne pornograficzne historie, mające zdyskredytować tych ludzi. Dziś te same prowokacje powtarza uśmiechnięta Polska. Przy tej okazji warto zauważyć niebywałą wprost hipokryzję środowisk, które na co dzień wycierają sobie gęby sloganami o feminizmie. Mówi to wiele o standardach panujących w tych „postępowych” środowiskach - pisze Dawid Wildstein w "Gazecie Polskiej".
Go to News Site