naTemat
Jeszcze niedawno niemal cała branża pukała się w czoło i zarzucała Japończykom, że przespali rewolucję. "Toyota została w tyle", "Toyota nie rozumie rynku" – pamiętacie te nagłówki? Wszyscy konkurenci ochoczo zapowiadali przejście w tryb "all-in" na samochody elektryczne, a japoński gigant twardo trzymał się swojej ścieżki. Dziś, kiedy kurz po pierwszym zachłyśnięciu się wtyczkami powoli opada, rozmowa wygląda zupełnie inaczej.
Go to News Site