Przegląd Sportowy
Przez ostatnią dekadę wmówiono nam, że kobiecy tenis zamienił się w wyścig zbrojeń na siłowni. Eksperci przekonywali, że zawodniczki grające technicznie i mierzące poniżej 170 centymetrów to ślepa uliczka. Wtedy na kort centralny w Paryżu wychodzi Maja Chwalińska i weryfikuje ten mit. Pokazuje światu, że gdy naprzeciwko brutalnej siły staje wybitna inteligencja, nawet gwiazdy stają się bezradne.
Go to News Site