DoRzeczy
– Dobrze, że rząd w końcu przyjął własny projekt chroniący dzieci w Internecie. W celu nadania ustawie pełnej skuteczności należy jednak dodać do niej precyzyjną definicję pojęcia „treści pornograficzne” – ocenia Nikodem Bernaciak, adwokat i starszy analityk Instytutu Ordo Iuris. Rada Ministrów przyjęła przygotowany przez Ministerstwo Cyfryzacji projekt ustawy o ochronie małoletnich przed dostępem do treści pornograficznych.
Go to News Site