Przegląd Sportowy
Kiedy Maja Chwalińska wychodziła w czwartek na kort, na trybunach rozległo się potężne skandowanie, a ja pomyślałem, że właśnie przejmujemy tę paryską świątynię tenisa. Polka dokonała cudu. A z USA płynie apel o przyznanie jej dzikiej karty do kolejnego Wielkiego Szlema oraz "kondolencje" z powodu komplikacji, jakie wywołuje ta sytuacja.
Go to News Site