Przegląd Sportowy
— Denerwuję się, ale jednocześnie jestem bardzo, bardzo podekscytowana — powiedziała Mirra Andriejewa tuż po awansie do finału Roland Garros. Wtedy Rosjanka nie wiedziała jeszcze, czy zagra w nim z Mają Chwalińską czy Dianą Sznajder, ale i tak nie miała wątpliwości, co ją czeka. Zwróciła też uwagę na problem, z którego korzysta Polka.
Go to News Site