Niezalezna
Maja Chwalińska awansując do finału wielkoszlemowego Rolanda Garrosa odniosła życiowy sukces, ale kariera polskiej tenisistki dotychczas nie była usłana różami. Menadżer zawodniczki przyznał, że niejednokrotnie był na skraju załamania nerwowego, a po kolejnych zwycięstwach Chwalińskiej w Paryżu jest gotów na kolanach iść do Częstochowy.
Go to News Site