Przegląd Sportowy
Obraził się. Mówił, że wsadzi sobie nogę w gips, a na mecz reprezentacji Polski nie pojedzie. Uprosili go działacze i brat. A on pojechał, strzelił dwie bramki, a potem został królem strzelców mistrzostw świata. Oto Grzegorz Lato.
Go to News Site