Sport.pl
Anglicy, jak przy okazji każdego wielkiego turnieju, znów śpiewają, że "futbol wróci do domu". Choć tym razem już nie tak donośnie jak w ostatnich latach. Mimo że drużyna Thomasa Tuchela wciąż jest pełna gwiazd, nawet Anglicy zastanawiają się, czy pozostaje wystarczająco mocna, by powalczyć o tytuł. I jedzie na mundial z trenerem, którego naród witał chłodno jak nigdy.
Go to News Site